Ogrom ludzi na całym świecie w piątek 15 maja wstrzymał oddech sięgając w sklepie muzycznym po płomiennego koloru płytę CD. Jedni by tylko obejrzeć a inni by zabrać do kasy i już po kilku minutach puścić ją na komputerze i przesłuchać Pierwsi popełnili największy błąd w swoim życiu a drudzy nie rozczarowali się pięcioletnim czekaniem Bo oto w ten piątkowy dzień dziewiąty już studyjny album kalifornijskiego zespołu punk- rockowego- Green Day ukazał się w sklepach na całym świecie. Nie będę się rozpisywać jak świetne są teksty i ogół ich działalności bo wy to przecież wiecie. Zajmę się samą płytą 21st Century Breakdown. Niepozorny krążek zawierający 20 utworów jest dowodem na to że czysty, nieskażony zmianami pędzącej rzeczywistości dźwięk punk- rocka może istnieć. Pokaże to na przykładzie, ale nie chcę tu bynajmniej potę piać przytoczonych prze zemnie zespołów. The Rasmus z płytą Black Roses typowe rasmusowskie granie, niestety wpływ nowoczesności jest zauważalny w swoich utworach pokazali więcej elektroniki i takich, że tak to ujmę dancowych nut. U2 i ich ostatni krążek kilka utworów jest pod pokolenie 21 wieku, a gdzie typowe nastroje U2? U Green Daya jedynym zauważalnym elementem jest to iż mamy czyste punkowe brzmienie ponadto niektóre rytmy aż cofają się do dawnych utworów. Weźmy na przykład ?Viva La Gloria? (Littre girl). Po pierwszym przesłuchaniu od razu skojarzyło mi się z Misery (Warning- 2000). Kolejno Peacemaker- Hitchin Ride (Nimrod- 1997). Nastę pnie The Static Age- Do da da (Shenanigans-2002). American Eulogy- Dedbeat Holiday (Warning- 2000). I jak tu nie chwalić takiego zachowania. Mogę jednak zaznaczyć jedno odchylenie od prawidłowości w piosence Last Night On Earth., ponieważ pojawia się nam trochę za prosty miłosny tekst taki trochę nie w stylu naszego tria ale dołączając muzykę tworzy niesamowicie piękna balladę, więc nie narzekam. Wracając do American Eulogy muszę wręcz zaznaczyć tekst I don't want to live in the modern world bo to ewidentne odniesienie się do piosenki Miniority ( Warning- 2000).
Nie mogę też zapomnieć o utworze Last Of The American Girl, na każdym krążku Green Daya musi się pojawić choćby jedna choćby połowa piosenki o typowej punk- rockowej dziewczynie. Należało by również wspomnieć o taktyce. A mianowicie prawie każda piosenka ma swoiste intro wolniejsze, typowo balladowe a potem coś z powerem, , z energią Jeśli weszłam już na ścieżkę ballad to bym się na siebie wściekła gdybym zapomniała o niesamowicie lirycznych partiach Billiego (?Viva La Gloria?. 21 Guns, Restless Heart Syndrome), a w 21 Guns to już jest mistrzostwo spokoju nie dają mi te same dźwięki w piosence 21st Century Brakdown oraz See The Light niestety moja dedukcja nie zaszła na tyle daleko by to wyjaśnić jedynym wytłumaczeniem dla mnie jest całość ułożenia utworów na płycie mamy podzielenie na akty co kojarzy mi się z podzieleniem jakie pojawiło się w Jesus Of Suburbia a te same riffy w pierwszym i ostatnim kawałku mogą oznaczać pętlę początek połączony z końcem Ach te moje dedukcje na dzisiaj koniec całość pięcioletnich oczekiwań i wyników oceniam jako zadanie w pełni zrealizowane krążek jest rewelacyjny i jest dowodem na to, że nie trzeba iść z biegiem rzeczywistości by stworzyć muzykę która spodoba się milionom miliardom ludzi dziękuję wam Panowie za to, że tworzycie coś z sensem i zarazem z tym czymś co sprawia iż sens ma zrealizowanie w tym realnym świecie
Ocena ogromna 6
A i jeszcze jedno Pisząc całą tę pracę przypomniała mi się rozmowa z Piotrem, który skarcił mnie za narzekanie na Disco Polo powiedział, że to jest do tańczenia bo przy Green Day u tańczyć się nie da teraz odpowiedziałabym mu, że zatańczyłabym nawet z nim ^^ nie jedno szybsze czy wolniejsze tango do brzmień z 21 Century Breakdown









